Koniec passy niebezpiecznych bandytów - Wiadomości iśrem.pl - najnowsze informacje, zdjęcia, przegląd prasy, prognoza pogody
Koniec passy niebezpiecznych bandytów
zmień rozmiar tekstu AAA

Justyna Dominiak | Wydanie 01/531 z dnia 7.01.2009

 Jedni napadali, bili kijem bejsbolowym i okradali z pieniędzy dostawców pizzy, drudzy plądrowali garaże w Śremie i okolicy. W ostatnich dniach policja „rozbiła” obie szajki przestępców. Pierwszych zatrzymali kryminalni, drudzy choć wpadli „na gorącym” uczynku, schwytani zostali dopiero podczas policyjnej obławy.
 
Nad sprawą napadów na dostarczycieli pizzy śledczy ze śremskiej policji pracowali od 26 września minionego roku. Wtedy to doszło do pierwszego ataku bezwzględnych bandziorów. Dwa kolejne napady miały miejsce 1 października. Wtedy fałszywe zamówienie trafiło do pizzerii „Casablanca”.
 
Zamówienie od bandyty
Dochodziła godzina 22.00 kiedy dostarczyciel zajechał na miejsce. Nie podejrzewał, że wiezie dostawę pizzy nie do mieszkańców ul. Tuwima, ale… do bandytów. „Zgłodniali” oszuści czekali już na dostawcę. Gdy wysiadł, podbiegło do niego dwóch zamaskowanych mężczyzn. Bandyci trzymali w ręku kije bejsbolowe grożąc nimi chłopakowi. Oprawcy zażądali pieniędzy. Była to ostatnia dostawa, dlatego sprawcy liczyli pewnie na całodniowy utarg. Sterroryzowany rozwoziciel spełnił żądania bandytów. Oddał im portfel z pieniędzmi. Było w nim jednak znaczniej mniej niż spodziewali się oprawcy. Zabrali około siedemdziesięciu złotych oraz trzy pizze. Kluczyki od auta kierowcy wyrzucili w pole.
 
Ten sam sposób
Ostatni z odnotowanych napadów, czwarty, miał miejsce tuż przed świętami – 23 grudnia. Sprawcy działali zawsze w bardzo podobny sposób. Telefonicznie zamawiali w śremskich lokalach pizze, a kiedy pracownik lokalu przyjeżdżał w umówione miejsce z zamówieniem, bandyci „witali” go zawsze tak samo. Zamaskowani podchodzili do ofiary w zaciemnionym miejscu i grozili, że pobiją go kijem bejsbolowym. Niestety nie raz zdarzało się też, że sprawcy od gróźb przechodzili do czynów. Bili wtedy dostarczycieli tym kijem po różnych częściach ciała, zabierali pieniądze, pizze i uciekali. Podczas jednego z napadów, do których doszło 1 października, oszustom nie udało się osiągnąć zamierzonego celu i „sfinalizować” bandziorskiego zamówienia. Dostarczycielowi pizzy w porę udało się uciec.
 
Przyznali się
Dwóch z nich, zatrzymanych zostało w ubiegły wtorek, 29 grudnia. To dobrze znani śremskiej policji mieszkańcy Śremu, nie raz notowani już jako nieletni sprawcy czynów karalnych. Trzeci bandyta, mieszkaniec jednej z wiosek gminy Śrem, „wpadł” w ręce funkcjonariuszy następnego dnia w środę, 30 grudnia. Spośród wszystkich sprawców, tylko on brał udział we wszystkich czterech napadach. Na wniosek policji i prokuratury już w Sylwestra trafił na trzy miesiące do aresztu. Pozostali zatrzymani podczas przesłuchań przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia.
 
Sięgnął po broń
Ostatnie napady na dostarczycieli, do jakich dochodziło w Śremie potwierdziły, że wbrew pozorom rozwożenie pizzy nie jest wcale bezpieczną pracą. Już wcześniej policja złapała innych amatorów łatwego „zarabiania” pieniędzy. O zdarzeniu tym informowaliśmy na łamach naszego tygodnika w czerwcu. Zamówienie trafiło wtedy do restauracji „Cztery Korony”. Sprawcy, którzy zwabili dostarczyciela pizzy na jedną z usytuowanych na uboczu uliczek wyciągnęli broń, przyłożyli ją chłopakowi do głowy, zabrali dokumenty i cały utarg. Od pewnego czasu dla bezpieczeństwa pracowników, pizzerie zamieszczają na ulotkach z ofertą informację o tym, że rozwoziciele mają przy sobie niewiele gotówki. Liczą, że być może to, choć w jakiś sposób odstraszy fałszywych „klientów”.
 
Rabowali garaże
Jedni napadają na dostawców pizzy, inni decydują się okradać garaże i rabować to, co mieszkańcy zostawią w nich najcenniejszego. Tak też było z szajką, którą udało się policjantom „rozbić” z początkiem nowego roku.
Była godzina 1.55 w nocy z 1 na 2 stycznia, kiedy dzielnicowi pełniący służbę wspólnie ze strażnikami miejskimi podczas kontroli zabezpieczeń zewnętrznych garaży samochodowych mieszczących się przy ulicy Roweckiego w Śremie zauważyli jak z jednego garażu wybiega dwóch mężczyzn. Na widok mundurowych, spłoszeni złodzieje zaczęli uciekać w kierunku jeziora Grzymysławskiego…
 
Obława mundurowych
Policjanci i strażnicy miejscy ruszyli za nimi w pieszy pościg. Część w pośpiechu zaczęła rozdzielać się, by dołączyć się do pozostałych patroli i otoczyć uciekających sprawców. Na „polu walki” z bandziorami pozostali tylko dzielnicowy Grzegorz Brus oraz Jarosław Kmieciak ze straży miejskiej. Prowadzący przez zaśnieżone pola pościg zakończył się w Nochówku, gdzie udało się „schwytać” młodych mężczyzn włamujących się do garaży. Okazało się, że zatrzymani to bracia, mieszkańcy jednej z wiosek w gminie Śrem. Mężczyźni byli nietrzeźwi. Zostali przewiezieni na komendę i osadzeni w „policyjnym areszcie” do wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy.
Tą zajęli się kryminalni. Śledczy ustalili, że w tej „pechowej” dla złodziei nocy, z 1 na 2 stycznia, sprawcy włamali się do jednego garażu. Ukradli z niego prostownik samochodowy oraz buty męskie. Bandyci usiłowali również włamać się do trzech innych garaży mieszczących się przy ulicy Roweckiego w Śremie, lecz nie udało im się to. Złodzieje nie mogli bowiem pokonać zamków zabezpieczających drzwi.
W toku śledztwa okazało się także, że bracia mają na swym koncie jeszcze inne włamania. W nocy z 18 na 19 grudnia minionego roku sprawcy obrabowali jeden z garaży w Manieczkach, z którego ukradli rower górski o wartości 1600 złotych. W tym samym czasie, w tej samej miejscowości, złodzieje mieli też zamiar splądrować inny garaż. Włamali się do niego, lecz nie znaleźli wewnątrz ich zdaniem żadnego cennego przedmiotu, który mogliby wynieść.
Sprawcy okradający garaże podczas przesłuchań przyznali się do zarzucanych im czynów. Policjanci odzyskali zarówno rower, jak i prostownik samochodowy oraz buty. Mienie wróciło już do właścicieli.


Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz
podpis
(Jeśli się nie podpiszesz, post zostanie podpisany Twoim adresem IP.)
treść

Zdjęcia od Was

Copyright © 2006-2010 Portal regionalny iśrem.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.