Tłum śremian uczestniczył w uroczystym zapaleniu odnowionej latarni gazowej i odsłonięciu pomnika dziewczynki z zapałkami. Towarzyszyła temu wydarzeniu niezwykle bogata oprawa. Była inscenizacja rodzimych aktorów, obecny był konsul Królestwa Danii oraz sam... Hans Chrystian Andersen, który na tą okoliczność napisał nową baśń.
Plenerowa impreza miała miejsce w piątkowe popołudnie u zbiegu ulic Wyszyńskiego i Kościuszki, w miejscu zwanym przez starszych śremian Pumpenplatzem. Już po zapadnięciu zmierzchu mieszkańcy tłumnie zgromadzili się na placu. Przybyłych przywitał Wojciech Majchrzak, który od trzech lat zajmował się przywróceniem zabytkowej lampy gazowej w tym urokliwym miejscu. - Udało mi się dzięki przychylności wielu ludzi, którzy mnie wsparli i mi pomogli. Nie będę wymieniał imiennie, aby kogoś nie pominąć, ale jestem im za to ogromnie wdzięczny – powiedział Majchrzak. Rozmowę z pomysłodawcą całego przedsięwzięcia zamieszczamy na........
Zanim jednak doszło do uroczystego zapalenia latarni, odbyła się bardzo nastrojowa inscenizacja w wykonaniu aktorów-amatorów z Amatorskiej Kompanii Teatralnej AKT. W wigilijny nastój wprowadził wszystkich chór Cantavi ad Homini, który wykonał kilka kolęd, a potem na placu pojawiła się dziewczynka z zapałkami i grupa mieszczan ubranych w stroje z epoki. Popłynęła z głośników wzruszająca opowieść wg Hansa Christiana Andersena o biednej dziewczynce i znieczuleniu bogatych mieszczan, kończąca się śmiercią bohaterki z zimna i głodu. Potem na placu pojawił się sam... Hans Christian Andersen, w którego rolę wcielił się, już tradycyjnie, Jerzy Kondras, na co dzień dyrektor śremskiej biblioteki. Przedstawił on zebranym najnowszą swoją baśń, która opowiada o losach pewnej śremskiej latarni i niejakim panu Wojtku, który przywrócił ją do życia. Gdy śremski Andersen zakończył swoją baśń, rzeczony pan Wojtek w towarzystwie burmistrza Adama Lewandowskiego, podeszli do stojącej na środku placu latarni i - ciągnąc za sznurek - zapalili palnik gazowy w jej kloszu. Rozległy się gromie brawa, ale to nie był koniec niespodzianek, jakie przygotował autor pomysłu i jego główny realizator Wojciech Majchrzak. Otóż zaprosił on Krystiana Marka Ziemskiego, konsula honorowego Królestwa Danii, do odsłonięcia pomnika „dziewczynki z zapałkami”, umiejscowionego u podnóża lampy. Warto tu dodać, że figura dziewczynki jest wykonana przez Piotra Garstkę w tak przemyślny sposób, że na jej dłoniach można położyć małą świeczkę lub płonącą lampkę.
Potem były podziękowania. Miniaturowe figurki latarni otrzymali burmistrz Śremu oraz konsul. Na ręce gościa przekazano także figurę dla Małgorzaty II, królowej Danii. Burmistrz obiecał, że wzorując się na istniejącej lampie, zamówi i postawi podobne na całej ulicy, aż do rynku. Nową lampę i figurę poświęcił dziekan dekanatu śremskiego ks. prałat Marian Brucki.
Tego dnia mieszkańcy Śremu do późnego wieczora robili sobie fotografie przy pomniku dziewczynki, a samo skrzyżowanie ulic Kościuszki i Wyszyńskiego dawno już nie przeżywało takiego oblężenia.
Po promenadzie, dawny Pumpenplatz jest kolejnym miejscem, w którym Śrem przypomina miasto, jakie znamy jedynie ze starych widokówek czy fotografii. Jedno jest pewne. O inicjatywie Wojtka Majchrzaka z pewnością jeszcze długo będzie głośno. Już dziś wiadomo, że pomysł ten został doceniony przez burmistrza Śremu i otrzymał nominację do corocznej nagrody - „Śremskiej Żyrafy”.
Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz