Orlik bez limitów - Wiadomości iśrem.pl - najnowsze informacje, zdjęcia, przegląd prasy, prognoza pogody
Orlik bez limitów
zmień rozmiar tekstu AAA

sam | Wydanie 48/525 z dnia 26.11.2009

- Graliśmy blisko godzinę i wtedy do linii bocznej podszedł pan, który pilnuje całego przybytku. Zakomunikował nam: koniec meczu, mimo, że żadna inna grupa wcześniej boiska nie zarezerwowała. Na miejscu nie było też nikogo chętnego do gry. Nikt nie czekał, aż zejdziemy – alarmuje jeden z czytelników Tygodnia, który nie kryje rozgoryczenia porządkami jakie zastał na śremskim Orliku.

- Ja i koledzy z osiedla długo czekaliśmy na wybudowanie w Śremie boiska z prawdziwego zdarzenia. Szczególnie po tym, kiedy jakiś czas temu z naszego, przy blokach, wyciągnięto nagle bramki i pozostał niezagospodarowany teren. Mowa o placu przy ulicy Poznańskiej. Teraz płytą do gry w piłkę nazwać tego nie można. Wreszcie się doczekaliśmy. Kilkanaście dni temu otwarto Orlika, ale już po pierwszym graniu niektóre „standardy” nas zaskoczyły. By pokopać tam piłkę, trzeba przynajmniej dzień wcześniej zarezerwować sobie czas. Niby nic dziwnego, jest duże zainteresowanie, w końcu to w naszym mieście nowość. Tak też zrobiliśmy. Nie spodziewaliśmy się jednak, że największe zdziwienie miało nas dopiero spotkać – pisze młody człowiek, który nie może zrozumieć tego, co jego i jego kolegów spotkało.

- Nie wiem czy podobnie wygląda to w innych miastach i czy te wprowadzają tego typu ograniczenia. Jeśli tak, to coś tu nie gra, inaczej to sobie wyobrażaliśmy. Z naszej strony mogę powiedzieć tylko tyle: pozostał niesmak - podsumowuje Robert.

Bez ograniczeń

O wyjaśnienie sprawy wróciliśmy się do Rafała Wachowiaka, prezesa spółki Śremski Sport, zarządzającej Orlikiem. Prezes najpierw koniecznie chciał się dowiedzieć kiedy miało miejsce opisywane zdarzenie i kogo dotyczyło. Kiedy wyjaśniliśmy, że ze zrozumiałych względów nasz czytelnik pragnął by jego dane personalne pozostały do wyłącznej wiadomości redakcji, Rafał Wachowiak zapewnił, że nie ma takich ograniczeń, które kazałyby kończyć grę po godzinie w sytuacji kiedy nie ma zapisanej, oczekującej innej grupy. - Nie ograniczamy tego. Jeśli natomiast jest następna grupa to maksimum jest 90 minut na korzystanie z boiska – stwierdził prezes. - Powiem tak, jeśli tak się zdarzyło, to był błąd pracownika – dodał.

Zainteresowanie korzystaniem z Orlika, pomimo nie najlepszej przecież już pogody jest według Wachowiaka duże. Boisko jest czynne codziennie od godziny ósmej do dwudziestej. Wybierając się na obiekt trzeba jednak koniecznie skontaktować się z gospodarzem Orlika i wpisać się do prowadzonego grafiku.

Zamenhofa na wiosnę

Niestety, pomimo wcześniejszych zamiarów nie uda się w tym roku zakończyć budowy boiska przy ulicy Zamenhofa. - Zakończenie prac nieco się odwlecze, bo wykonawcy twierdzą, że przy temperaturze poniżej dziesięciu stopni nie można kłaść nawierzchni – wyjaśnia prezes Wachowiak. Zatem na grę przy świetle, na sztucznej nawierzchni w centrum miasta przyjdzie jeszcze poczekać. Tak samo jak na grę w późnych godzinach wieczornych, bo według deklaracji Rafała Wachowiaka, dopiero na komercyjnym obiekcie przy Zamenhofa będzie możliwe wprowadzenie całodobowej dostępności. Taką możliwość zapowiadał podczas otwarcia Orlika burmistrz.

Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz
podpis
(Jeśli się nie podpiszesz, post zostanie podpisany Twoim adresem IP.)
treść

Zdjęcia od Was

Copyright © 2006-2010 Portal regionalny iśrem.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.