Ujemne temperatury uciążliwe okazały się nie tylko dla kierowców i drogowców, ale także pracowników wodociągów, którzy w ostatnich tygodniach zasypywani są zgłoszeniami o awariach rurociągów.
W ostatnich dniach mieli oni sporo pracy. – Najczęściej zdarzają się rozmrożenia wodomierzy na budowach. Niestety nie wszyscy właściciele zabezpieczyli je przed mrozem, stąd teraz mamy różne usterki i wycieki – informuje Andrzej Szczepaniak, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Śremie. Do najpoważniejszej awarii doszło jednak w miniony weekend w rejonie mostu 23 Stycznia. – Są tam 40-letnie rurociągi. Ich wymiana planowana była na ten rok. Niestety nie wytrzymały mrozów. Sytuacja jest już na szczęście opanowana. Ominęliśmy to uszkodzenie i dzięki temu bez zakłóceń podajemy wodę mieszkańcom miasta. Cieszę się, że w ubiegłym roku pod nowym rondem położyliśmy nowe rurociągi. Gdyby nie ta wymiana, dziś nie obeszlibyśmy tej awarii na moście – powiedział Tygodniowi Szczepaniak. - Dzisiaj na miejscu awarii przeprowadzona zostanie dokładna wizja czy w tych warunkach pogodowych naprawa awarii jest możliwa, czy nie. Prosimy, aby mieszkańcy miasta i okolic dbali o wodomierze, wszystkie rury i krany, które znajdują się na zewnątrz i zabezpieczali je przed zamarznięciem. Od jutra zima ma nieco odpuścić, ale jej powrót już zapowiadany jest na przyszły tydzień. Dla nas te chwilowe momenty odwilży są najgorsze. Wtedy następuje rozprężenie gruntów, a co za tym idzie może dojść do pęknięcia rurociągów. Awarie są, ale na razie radzimy sobie z nimi – uspokajał w poniedziałek prezes PWiK.
Są w gotowości
Nieco spokojniej sytuacja wygląda wśród pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej w Śremie. Mimo towarzyszących nam od kilku nocy siarczystych mrozów, liczba osób zgłaszających się do Ośrodka nie zwiększyła się. Pracownicy postawieni są jednak w pełnej gotowości na wypadek, gdyby komuś z mieszkańców gminy trzeba było pomóc i wesprzeć go w przetrwaniu tej zimy. – Od tego weekendu do czasu odwołania zwiększyliśmy liczbę godzin usług opiekuńczych, z których korzystają osoby samotne, niepełnosprawne, nie posiadające bliskiej rodziny, mające problemy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego i mieszkające w oddali od pozostałych domów – poinformowała Maria Świdurska, kierownik OPS w Śremie. W poniedziałek, osobom potrzebującym wydawane będą także grube, wełniane koce. – Zostaną one również przekazane do noclegowni oraz sołtysom – zapowiedziała Świdurska. – Przez cały czas uruchomiony jest także całodobowy numer interwencyjny. Na szczęście na chwilę obecną nie otrzymaliśmy żadnych zgłoszeń. Nie było sytuacji, aby ktoś z osób potrzebujących czy z instytucji alarmował nas o potrzebie wsparcia. Obecnie rozważamy czy w najbliższych dniach nie wydłużyć czasu pracy Ośrodka. Decyzję podejmiemy wkrótce. Na ten moment nie istnieje jeszcze taka potrzeba – dodała Świdurska.
Śremianie reagują
Sporą czujnością w ostatnich dniach wykazali się również mieszkańcy naszego powiatu, którzy niejednokrotnie powiadamiali śremską policję o nietrzeźwych osobach leżących w różnych miejscach na mrozie lub przebywających w warunkach zagrażających ich zdrowiu, a nawet życiu. W miniony poniedziałek około godz. 23 policjanci wyjeżdżali na interwencję dwa razy. Na drodze relacji Śrem-Zaniemyśl znaleźli nietrzeźwego mieszkańca Dąbrowy, który miał problemy z utrzymaniem się na nogach. Z uwagi na bardzo niską temperaturę mężczyznę przewieziono do miejsca zamieszkania. Drugiego pijanego mężczyznę policjanci zastali z kolei w jednym z mieszkań. Śremianin leżał nietrzeźwy na tapczanie. Mężczyznę z wyziębionego mieszkania zabrano do hostelu w Nochowie. Kolejne zgłoszenia policjanci otrzymali w sobotę, 23 stycznia. Tuż po północy, na klatce schodowej w bloku przy ulicy Ogrodowej w Śremie znaleźli leżącego mężczyznę. Nietrzeźwy mieszkaniec Śremu został doprowadzony do miejsca zamieszkania. Z kolei nad ranem, o godz. 04.40 funkcjonariusze zatrzymali pijanego mieszkańca Zaniemyśla. Mężczyzna leżał w pobliżu bloku przy ulicy Staszica w Śremie i wzywał pomoc. Jak wyjaśnił policjantom, nie miał siły iść dalej. Z uwagi na jego stan i bardzo niską temperaturę zabrano go do miejsca zamieszkania.
Bez prądu
W okresie tak niskich temperatur z pomocą do mieszkańców wyrusza także straż miejska. Strażnicy przeszukują potencjalne miejsca przebywania bezdomnych i sprawdzają zgłoszenia od mieszkańców. – W ostatnich dniach nie mieliśmy tego typu zgłoszeń. Jednego bezdomnego znaleźliśmy w okolicach „milionówek”. Mężczyzna przebywa i śpi w zacisznym miejscu, w rejonie obiektów handlowych. W czasie kontroli był trzeźwy. Odmówił przewiezienia do noclegowni. Na bieżąco jednak sprawdzamy, co się z nim dzieje – poinformował Marian Goliński, komendant Straży Miejskiej w Śremie. Jak twierdzi na podstawie ich własnych ustaleń, potencjalni bezdomni, którzy mogliby sprawić jakiś problem znajdują się u znajomych, bądź w bezpiecznych miejscach. – Otrzymaliśmy również dwa zgłoszenia o braku prądu. Okazało się, że doszło do awarii linii elektrycznych. Zdarzeniem zainteresował się sam burmistrz miasta, który kontaktował się z nami w tej sprawie. Na jakiś czas bez prądu pozostały miejscowości: Olsza, Luciny, Dąbrowa, Kawcze i Zbrudzewo. Sytuacja została jednak w porę opanowana – powiedział Goliński.
Ruch jak na dworcu
Panujące od kilku tygodni mrozy uszczuplają zapasy węgla nie tylko w elektrowniach i ciepłowniach. Więcej węgla zużywają przede wszystkim mieszkańcy. Niskie temperatury nie znikają z naszych termometrów, a ogrzewać dom i pokoje przecież trzeba. – Węgiel sprzedajemy na bieżąco. Nie trzeba za nim oczekiwać. Można przyjść i od razu kupić. W ostatnich dniach rzeczywiście mieszkańcy częściej do nas zaglądają, jednak kupują tylko niewielkie ilości opału od 50 do 100 kilogramów. Nie decydują się na dużą ilość, tylko dokupują węgiel na worki. Klientów jest więcej, ale z drobnymi zakupami. Każdy liczy na to, że zima odpuści – powiedział właściciel jednej z miejscowych firm, zajmujących się sprzedażą węgla. Podobnie sytuacja wygląda u pozostałych dystrybutorów.
Więcej w papierowym wydaniu "Tygodnia"!
Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz