We wtorek około godziny 22, w jednym z mieszkań przy pl. 20 października, doszło do tragedii. W wyniku zaczadzenia tlenkiem węgla, zmarła 55-letnia kobieta, której reanimacja nie przyniosła efektów. Jej męża w ciężkim stanie pogotowie zabrało do szpitala w Śremie, skąd trafił do poznańskiej placówki.
– Nie wiem, co z nim – mówi kuzyn kobiety. – Boję się dzwonić, bo naprawdę jego stan jest bardzo zły. Taka tragedia. Kuzynka nie żyje, a co będzie z jej mężem dowiemy się w najbliższych godzinach – dodaje.
Pogotowie i policję wezwał zięć, tłumacząc, że wraz z żoną znaleźli nieprzytomnych rodziców w ich mieszkaniu. Mimo podjętej próby reanimacji, kobieta zmarła, zaś mężczyznę przewieziono ostatecznie do szpitala w Poznaniu. Gdy na miejsce przyjechali strażacy, okna w mieszkaniu były już pootwierane w celu przewietrzenia pomieszczeń. Wówczas nie stwierdzono przekraczającego poziomu tlenku węgla w powietrzu. Ale wcześniej musiał być on dużo wyższy od dopuszczalnej normy.
Najprawdopodobniej czad wydobywał się z pieca kaflowego. Poza piecem kaflowym, małżeństwo mogło dogrzewać się także przy pomocy kuchenki gazowej.
– Niestety w zimie ludzie często starają się dogrzewać mieszkanie, nie zważając na grożące im niebezpieczeństwo w postaci zatrucia tlenkiem węgla. W tym samym czasie, kiedy przyszło zgłoszenie o zaczadzeniu śremian, w telewizji akurat leciał reportaż o niewidzialnym zabójcy i jego ofiarach – mówi st. kpt. Cezary Kobierski z KP PSP w Śremie.
Jak tłumaczy rzecznik straży, ludzie bagatelizują problem, bo go nie widzą i to dosłownie. To nic dziwnego, że tlenek węgla nosi nazwę cichego zabójcy. Nie da się go zobaczyć, ani wyczuć. Nie ma smaku, zapachu i jest bezbarwny. Nawet pierwsze symptomy zatrucia, jak ból głowy, czy wymioty i tak od razu nie kojarzą się ludziom z zaczadzeniem, a prędzej z jakąś niestrawnością.
W ostatnich trzech latach strażakom nie zgłaszano podobnych wypadków. – Nie oznacza to jednak, że do zatruć nie dochodziło. – twierdzi Cezary Kobierski.
Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz