Tajemnice szpitala nowe fakty - Wiadomości iśrem.pl - najnowsze informacje, zdjęcia, przegląd prasy, prognoza pogody
Tajemnice szpitala nowe fakty
zmień rozmiar tekstu AAA

sam | Wydanie 06/536 z dnia 11.02.2010

 - Już za tydzień odkryjemy kolejne tajemnice otaczające działalność śremskiego szpitala. Już dziś możemy zapewnić, że będą nie mniej szokujące od tych, które zostały zaprezentowane dziś. Napiszemy na przykład o tym, jakie stanowisko piastuje obecnie Tomasz Grottel i jak to się ma do prokuratorskiego zakazu. A także o tym, czym poza pracą w szpitalu zajmuje się dyrektor Grottel – tak przed tygodniem kończyliśmy tekst dotyczący tajemnic śremskiego szpitala. Okazało się, że dokumenty na których się opieraliśmy spowodowały odejście Grottela ze szpitala. Nie tylko one, bo na jaw wyszły nowe, szokujące fakty, które ujawniły zamiar ukrytej prywatyzacji szpitala.

W poprzednim numerze pisaliśmy o sięgających stu tysięcy miesięcznie zarobkach niektórych lekarzy, o metodzie stosowanej przy robotach budowlanych wskutek której wielu śremskich przedsiębiorców popadło w finansowe tarapaty, a także o zagadkowych powiązaniach szpitala i Centrum Małgorzata. To jednak, choć samo w sobie budzące zdziwienie, a czasami oburzenie, było jedynie wierzchołkiem góry lodowej.
- Jestem w szoku – tak zareagował starosta Tadeusz Waczyński, kiedy przedstawiliśmy mu dane z Krajowego Rejestru Sądowego z których, czarno na białym, wynika, że od czasu przyjścia do Śremu Tomasz Grottel oszukiwał jego samego, zarząd powiatu i radnych. Prawo nie pozostawiało cienia wątpliwości – w zaistniałej sytuacji starosta nie miał innego wyjścia, jak tylko zwolnić „najlepszego dyrektora”. Jednak zanim wprawiliśmy starostę w osłupienie rozmawialiśmy o innych „tajemnicach śremskiego szpitala”.

Tajemnica czwarta – finansowa
Pomimo, że w prezentowanych na kolejnych sesjach sprawozdaniach zawsze mówiono o tym, że szpital ma się dobrze, ba, że nawet wypracowuje zyski, prawda wygląda tak, że ma on długi. Rozbieżność wynika stąd, że w sprawozdaniach dyrekcja szpitala po stronie „ma” ujmuje niezmiennie pieniądze za nadróbki. Tych zaś NFZ wcale nie musi zapłacić, a już z całą pewnością tymi niezapłaconymi nadróbkami nie da się regulować należności. Chcieliśmy się dowiedzieć jakie są nieuregulowanie należności szpitala wobec gminy Śrem, także gminnych spółek, bo te zaległości wprost wpływają na sytuację śremskiego budżetu. - Wszelkie wzajemne relacje między wszystkimi kontrahentami szpitala a szpitalem regulowane są w drodze podpisanych stosownych umów. W przypadku nie regulowania wzajemnych zobowiązań w tym finansowych dochodzenie praw odbywa się na drodze zapisów zawartych w umowach i na drodze ogólnych uwarunkowań prawnych – odpowiedział dyrektor Wojciech Balicki, a odpowiedź trudno uznać za rzeczową. Podobnie jak tę, której udzielono nam na pytanie o to, jakie są zobowiązania Centrum Małgorzata wobec szpitala. Pytaliśmy, wiedząc o opisywanej przed tygodniem trzeciej tajemnicy śremskiego szpitala – „towarzyskiej”. Tu dyrekcja nie pokusiła się nawet o sformułowanie jednego zdania i powtórzyła zacytowaną wyżej odpowiedź.
Także w sferze tajemnic finansowych trzeba umieścić to, jak szpital zamierza spłacać zaciągnięte w ubiegłym roku kredyty. To czternaście milionów złotych, a same odsetki od zaciągniętych przez szpital kredytów to ponad 800 tysięcy złotych. Zapytaliśmy więc jak szpital zamierza spłacać to obciążenie. - Koszty finansowe związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przez szpital pokrywa ze środków własnych. Koszty są wykazywane w bilansie szpitala i sprawozdaniach finansowych przekazywanych wg właściwości – brzmi udzielona na piśmie odpowiedź.
O kwestię spłaty kredytów i odsetek od nich spytaliśmy również starostę. W odpowiedzi usłyszeliśmy znaną już wersję, opartą na wierze w to, że NFZ zapłaci za nadróbki. - Luty pokaże w jakiej jesteśmy sytuacji. Na tym opieramy odzyskanie płynności finansowej, która jest zakłócona – powiedział starosta, który, tak jak chyba nikt, nie zna odpowiedzi na pytanie co będzie jeśli jednak Fundusz nie zapłaci.

Tajemnica piąta – prokuratorska
O ile od czasu wydania przez prokuraturę postanowienia o zawieszeniu w czynnościach służbowych Tomasza Grottela w szpitalu utrzymywana i tolerowana była sytuacja, w której de facto „rządził” on w placówce, jednak formalnie nie pełnił kierowniczych stanowisk. To jednak ostatnio się zmieniło. Grottel został pełniącym obowiązki zastępcy dyrektora do spraw medycznych. Czy to nie stoi w sprzeczności z prokuratorskim zakazem, spytaliśmy. Najpierw było dłuższe milczenie. Później Tadeusz Waczyński stwierdził, że w szpitalu, jeśli dyrektor nie jest lekarzem, to powinien być powołany ktoś na stanowisko do spraw lecznictwa. - Stąd pewnie taka decyzja, a jest to decyzje dyrektora, a nie moja, żeby powołać pana Grottela na to stanowisko. To trzeba zdobyć opinię prawną. Ja nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy to jest w zgodzie z postanowieniem prokuratora, czy nie. Tam jest zawieszenie w pełnieniu stanowiska dyrektora. To rzeczywiście trzeba sprawdzić. Na razie nie chciałbym się wypowiadać – stwierdził starosta.

Tajemnica szósta – szokująca
Starosta poprzez swoje służby sprawdza składane przez podległych mu pracowników oświadczenia majątkowe. Chcieliśmy się dowiedzieć, jak by zareagował, gdyby się okazało, że któryś z nich poświadczył w takim dokumencie nieprawdę. - Dla mnie jest to określone, co w takiej sytuacji się dzieje – odpowiedział starosta, dodając, że nie miał takiej sytuacji. Już chwilę później Tadeusz Waczyński nie potrafił ukryć wzburzenia. - Nic więcej w tej chwili nie mogę powiedzieć, jestem zszokowany - powtarzał. Co tak zdenerwowało starostę?
Zacznijmy od tego, że we wspomnianych oświadczeniach majątkowych zobowiązani do ich składania mają między innymi obowiązek wskazać, czy posiadają udziały w spółkach handlowych, a jeśli tak, to w jakich i ile. Kolejnym obowiązkiem jest ujawnienie zasiadania w zarządach i radach nadzorczych spółek handlowych. We wszystkich trzech oświadczeniach majątkowych złożonych przez Tomasza Grottela w stosownych rubrykach widnieje zapis „nie dotyczy”. Tymczasem...
- Czy słyszał pan o spółce Medec Poland – zapytaliśmy w środę (3 lutego) starostę.
– Nie słyszałem – padła stanowcza odpowiedź.
- Czy dyrektor Grottel informował pana, że jest udziałowcem i wiceprezesem spółki Medec Poland, a co więcej w zakresie działalności ma ona między innymi handel hurtowy wyrobami farmaceutycznymi – spytaliśmy.
- Nie. Pojęcia nie mam. Nie – żachnął się wyraźnie podenerwowany starosta. Chwilę później, kiedy przedstawiliśmy staroście aktualny pełny odpis z Krajowego Rejestru Sądowego miało być jeszcze gorzej.
Dokument ten nie pozostawia cienia wątpliwości, co do udziałów i roli Tomasza Grottela w spółce Medec Poland. Umowa zawiązująca spółkę została zawarta w lutym 2003 roku. Wśród wspólników jest Tomasz Grottel, który za kwotę 10 tysięcy złotych objął dwadzieścia spośród pięćdziesięciu jeden udziałów. To nie wszystko. Grottel od początku w spółce pełni funkcję wiceprezesa zarządu. W rubryce opisującej przedmiot działalności wpisano między innymi „sprzedaż hurtową wyrobów farmaceutycznych”.
- To co pan przedstawił z wypisu KRS to jest zupełnie dla mnie nowa informacja. Będę musiał sprawdzić jak to wygląda jeśli chodzi o oświadczenia majątkowe i wyciągnąć z tego jak najbardziej konsekwencje – tyle zdołał powiedzieć zszokowany starosta.

Wyrok
Zatajenie informacji w oświadczeniach majątkowych to nie ostatnie z przewinień „najlepszego z dyrektorów”. Oto bowiem do sytuacji w jakiej znalazł się Tomasz Grottel i jego pracodawca – starosta, mają również zastosowanie przepisy ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. W ustawie wprost zapisano, że między innymi „osoby zarządzające i członkowie organów zarządzających powiatowymi osobami prawnymi oraz inne osoby wydające decyzje administracyjne w imieniu starosty” w okresie zajmowania stanowisk lub pełnienia funkcji nie mogą być członkami zarządów, rad nadzorczych lub komisji rewizyjnych spółek prawa handlowego. Jeżeli taki zakaz zostaje złamany, to „właściwy organ, (...), odwołuje ją albo rozwiązuje z nią umowę o pracę, najpóźniej po upływie miesiąca od dnia, w którym uzyskał informację o przyczynie odwołania albo rozwiązania umowy o pracę”.
- Jeśli taka będzie interpretacja prawna, to trzeba będzie ją po prostu wykonać i tyle. Nic więcej w tej chwili nie mogę powiedzieć, jestem zszokowany – powiedział starosta, kiedy wyłuszczyliśmy całe zagadnienie. Poprosił jeszcze o możliwość zrobienia kserokopii wypisu z KRS i zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia sprawa zostanie omówiona na posiedzeniu Zarządu Powiatu. Była środa, 3 lutego, przed południem. W piątek w telewizji Relax można było usłyszeć informację, że Tomasz Grottel z przyczyn osobistych złożył wypowiedzenie. Okazało się, że uczynił to w kilka godzin po tym, jak zaprezentowaliśmy staroście kompromitujące dokumenty.

Gwóźdź do trumny
Jak się dowiedzieliśmy podczas kolejnej rozmowy ze starostą (we wtorek 9 lutego), wkrótce po zapoznaniu się z wypisem z KRS Tadeusz Waczyński spotkał się z Grottelem. - Zapytałem o jego aktywność w spółce. Jego odpowiedź była jednoznaczna, że spółka nigdy nie działała, a KRS, który oczywiście jest bardzo aktualny, nie ma żadnego znaczenia, bo spółka nie została wyrejestrowana z powodu niedopatrzenia. Dodatkowo uznał, że jeśli spółka nie działała to nie ma potrzeby ujawniać tych informacji w oświadczeniach majątkowych – relacjonuje starosta. Zarazem okazało się, że choć sprawa spółki sama w sobie była wystarczającym powodem do zwolnienia dyrektora, jest jeszcze „gwóźdź do trumny”. Oto od stycznia Tomasz Grottel zaczął prezentować i forsować koncepcję, która w rezultacie mogłaby doprowadzić do cichej prywatyzacji szpitala, a jego właścicielami, przynajmniej w części, mieliby zostać ludzie powiązani z „najlepszym dyrektorem”.
- Pomysł który został przedstawiony mnie, a później zarządowi, żeby osoby fizyczne skupowały długi i żeby w ten sposób ratować szpital, natrafił absolutnie na moje „nie”. Na brak zgody całego zarządu powiatu, bo nam się absolutnie wydaje, że następowałaby prywatyzacja przez osoby fizyczne. Miały one stworzyć fundusz gwarancyjny i to on skupowałby wierzytelności szpitala – mówi starosta. Bardzo „gorące” i w związku z tym tanie do kupienia w tej chwili wierzytelności to 2 miliony. Starosta próbując ratować sytuację nakazał pełniącemu obowiązki dyrektora Wojciechowi Balickiemu przeznaczyć na wykup tych wierzytelności „wytargowane” w NFZ dodatkowe pieniądze, w kwocie zbliżonej do „gorących” długów..
- Nie chcę nawet o tym myśleć. W perspektywie powiat będąc formalnie właścicielem nie byłby dysponentem szpitala. To taka utajniona prywatyzacja – odpowiada starosta pytany o to, czym mógłby skutkować plan Grottela.

Doraźnie Balicki
Tadeusz Waczyński stanął wobec konieczności szybkiego podejmowania decyzji determinujących przyszłość szpitala. Dziś prawie ze stuprocentową pewnością można powiedzieć, że NFZ nie zapłaci za większość nadróbek, a przypomnijmy, że jest to grubo ponad 20 milionów złotych. Zawarty kontrakt wystarczy może do lipca, może do sierpnia. Co dalej? Na to ma odpowiedzieć Wojciech Balicki, który został zobowiązany przez starostę do przeprowadzenia analizy i przedstawienia koncepcji jak szpital powinien funkcjonować w ramach wynegocjowanego kontraktu. - Po wykonaniu tych zadań będzie ocena moja i zarządu co do dalszych jego losów. Jeśli wykona je i przedstawi koncepcję jak w tym kontrakcie się poruszać, to będzie można mu powierzyć funkcję dyrektora. Jeśli nie, będziemy szukać nowego dyrektora, najlepiej w drodze konkursu – zapowiada Tadeusz Waczyński. Decyzje mają zapaść wkrótce. Dodać należy, że obecnie NFZ szczegółowo kontroluje wszystkie procedury związane z „nadróbkami” śremskiego szpitala.
My do spraw szpitala wrócimy za tydzień, kiedy powiemy o kolejnych „tajemnicach”. Takich, jak choćby sprawa Centrum Małgorzata i zaangażowania w nią detektywa Rutkowskiego.


Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz
podpis
(Jeśli się nie podpiszesz, post zostanie podpisany Twoim adresem IP.)
treść

Zdjęcia od Was

Copyright © 2006-2010 Portal regionalny iśrem.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.