Wspólnie z „Polską Głosem Wielkopolskim” przygotowujemy cykl artykułów poświęcony zarobkom Wielkopolan. Na pierwszy ogień poszli samorządowcy. Patrząc na pensje włodarzy gmin czy powiatów nie jeden z czytelników pomyśli czy by nie zacząć działać w samorządzie.
W powiecie śremskim najlepszymi miesięcznymi dochodami może się pochwalić Adam Lewandowski, burmistrz Śremu, który zarabia ponad 12,5 tys. zł brutto. Niewiele niższą pensję ma starosta śremski, Tadeusz Waczyński. Obaj są jedynymi politykami z naszego regionu, których konta są zasilane kwotami kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie.
W pierwszej trójce znalazł się jeszcze Piotr Ruta, wicestarosta śremski z miesięcznym uposażeniem w wysokości 9.865 złotych. Nieznacznie walkę o podium przegrali burmistrzowie Dolska i Książa, którzy zarabiają odpowiednio 9.315 złotych i 9.622 złote.
W zestawieniu postanowiliśmy podać także pensję Magdaleny Panke, skarbnika gminy Śrem, ponieważ zarabia więcej nawet od wójta Brodnicy. Najniższe zarobki spośród najważniejszych urzędników z powiatu i gmin wchodzących w skład powiatu śremskiego ma Ewa Lisek, która pełni jednocześnie funkcję sekretarza gminy (7/8 etatu) i zastępcy wójta (1/8 etatu). Jej miesięczne wynagrodzenie łącznie wynosi niecałe 6.700 złotych.
Trzeba jednak przyznać, że nasi samorządowcy nie wydają aż tak dużo jak w innych gminach w Wielkopolsce. W dużym stopniu wynika to z likwidacji lub marginalizacji urzędu zastępcy burmistrza czy wójta. W Śremie od jakiegoś czasu Adam Lewandowski nie ma swojego zastępcy, a obowiązkami podzielił się z Hanną Bukarczyk, sekretarz gminy. Natomiast w Dolsku i Brodnicy postanowiono, że jedna osoba będzie pełnić funkcję zastępcy włodarza gminy i sekretarza. Jedynie w Książu Wielkopolskim zachowane jest stanowisko zastępcy burmistrza. Jednak tutaj sekretarz gminy jest zatrudniony zaledwie na pół etatu i dostaje 1.275 złotych miesięcznie za swą pracę.,id_checkbox).checked) { return true; } GR(' W powiecie śremskim najlepszymi miesięcznymi dochodami może się pochwalić Adam Lewandowski, burmistrz Śremu, który zarabia ponad 12,5 tys. zł brutto. Niewiele niższą pensję ma starosta śremski, Tadeusz Waczyński. Obaj są jedynymi politykami z naszego regionu, których konta są zasilane kwotami kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie.
W pierwszej trójce znalazł się jeszcze Piotr Ruta, wicestarosta śremski z miesięcznym uposażeniem w wysokości 9.865 złotych. Nieznacznie walkę o podium przegrali burmistrzowie Dolska i Książa, którzy zarabiają odpowiednio 9.315 złotych i 9.622 złote.
W zestawieniu postanowiliśmy podać także pensję Magdaleny Panke, skarbnika gminy Śrem, ponieważ zarabia więcej nawet od wójta Brodnicy. Najniższe zarobki spośród najważniejszych urzędników z powiatu i gmin wchodzących w skład powiatu śremskiego ma Ewa Lisek, która pełni jednocześnie funkcję sekretarza gminy (7/8 etatu) i zastępcy wójta (1/8 etatu). Jej miesięczne wynagrodzenie łącznie wynosi niecałe 6.700 złotych.
Trzeba jednak przyznać, że nasi samorządowcy nie wydają aż tak dużo jak w innych gminach w Wielkopolsce. W dużym stopniu wynika to z likwidacji lub marginalizacji urzędu zastępcy burmistrza czy wójta. W Śremie od jakiegoś czasu Adam Lewandowski nie ma swojego zastępcy, a obowiązkami podzielił się z Hanną Bukarczyk, sekretarz gminy. Natomiast w Dolsku i Brodnicy postanowiono, że jedna osoba będzie pełnić funkcję zastępcy włodarza gminy i sekretarza. Jedynie w Książu Wielkopolskim zachowane jest stanowisko zastępcy burmistrza. Jednak tutaj sekretarz gminy jest zatrudniony zaledwie na pół etatu i dostaje 1.275 złotych miesięcznie za swą pracę.,'blad_zgoda').style.display = 'block'; return false; } W powiecie śremskim najlepszymi miesięcznymi dochodami może się pochwalić Adam Lewandowski, burmistrz Śremu, który zarabia ponad 12,5 tys. zł brutto. Niewiele niższą pensję ma starosta śremski, Tadeusz Waczyński. Obaj są jedynymi politykami z naszego regionu, których konta są zasilane kwotami kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie.
W pierwszej trójce znalazł się jeszcze Piotr Ruta, wicestarosta śremski z miesięcznym uposażeniem w wysokości 9.865 złotych. Nieznacznie walkę o podium przegrali burmistrzowie Dolska i Książa, którzy zarabiają odpowiednio 9.315 złotych i 9.622 złote.
W zestawieniu postanowiliśmy podać także pensję Magdaleny Panke, skarbnika gminy Śrem, ponieważ zarabia więcej nawet od wójta Brodnicy. Najniższe zarobki spośród najważniejszych urzędników z powiatu i gmin wchodzących w skład powiatu śremskiego ma Ewa Lisek, która pełni jednocześnie funkcję sekretarza gminy (7/8 etatu) i zastępcy wójta (1/8 etatu). Jej miesięczne wynagrodzenie łącznie wynosi niecałe 6.700 złotych.
Trzeba jednak przyznać, że nasi samorządowcy nie wydają aż tak dużo jak w innych gminach w Wielkopolsce. W dużym stopniu wynika to z likwidacji lub marginalizacji urzędu zastępcy burmistrza czy wójta. W Śremie od jakiegoś czasu Adam Lewandowski nie ma swojego zastępcy, a obowiązkami podzielił się z Hanną Bukarczyk, sekretarz gminy. Natomiast w Dolsku i Brodnicy postanowiono, że jedna osoba będzie pełnić funkcję zastępcy włodarza gminy i sekretarza. Jedynie w Książu Wielkopolskim zachowane jest stanowisko zastępcy burmistrza. Jednak tutaj sekretarz gminy jest zatrudniony zaledwie na pół etatu i dostaje 1.275 złotych miesięcznie za swą pracę.
Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz