Została krwawa plama - Wiadomości iśrem.pl - najnowsze informacje, zdjęcia, przegląd prasy, prognoza pogody
Została krwawa plama
zmień rozmiar tekstu AAA

SAM | Wydanie 10/540 z dnia 11.03.2010

Kobieta ma dwadzieścia dziewięć lat. Mieszka niedaleko Śremu w niewielkiej miejscowości Konarskie w gminie Kórnik. Musi być szczęśliwa, bo oczekuje narodzin dziecka. Jest w siódmym miesiącu ciąży. Właśnie wraca z badań w szpitalu. Mężczyzna dobiega pięćdziesiątki. Jest kierowcą i jeździ dużą ciężarówką. Zapewne nigdy by się nie spotkał z kobietą, gdyby nie....

Jest czwartkowe południe. W ruchliwym o tej porze miejscu, bo w sąsiedztwie miejskiego targowiska, do przejścia oznakowanego światłami zbliżają się i kobieta i mężczyzna. Ani jedno ani drugie nie wiedzą, że to co się wydarzy za kilkanaście sekund zburzy ich światy. Po upływie tych sekund jest już tylko przerażenie, ból i krzyk rozpaczy. Rozgrywa się to, co nie musiało się wydarzyć, bo przecież nikt tego nie chciał i nikt nie zamierzał do tego doprowadzić. Na jezdni zostaje krwawa plama.
- 4 marca br. około godz. 12.35 w Śremie na ulicy Grunwaldzkiej, na oznakowanym przejściu dla pieszych mieszczącym się na wysokości bloku nr 6, doszło do zdarzenia drogowego. Referat Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Śremie zwraca się z prośbą do wszystkich osób, które były świadkami tego zdarzenia, aby zgłosiły się do tutejszej jednostki. Można dzwonić pod nr tel. 061 28 15 264 /od poniedziałku do piątku, od godz. 7.00 – 15.00/ lub 997 /całą dobę/ – brzmi opublikowany jeszcze tego samego dnia komunikat śremskiej policji.
Pojawiają się także pierwsze informacje w mediach, a Śrem za sprawą tragedii jaka rozegrała się na Grunwaldzkiej trafia do serwisów informacyjnych największych stacji telewizyjnych.

Przegrana batalia
- Kierujący samochodem ciężarowym marki renault, 49 - letni mieszkaniec powiatu płockiego, potrącił mężczyznę i kobietę. Mężczyzna nie doznał obrażeń ciała. 29 - letnia mieszkanka gminy Kórnik, po przewiezieniu do szpitala, zmarła. Kobieta była w zaawansowanej ciąży. Dziecko, w stanie ciężkim, znajduje się w specjalistycznym szpitalu w Poznaniu. Kierujący pojazdem był trzeźwy – policja uzupełnia publikowane informacje.
Kiedy doszło do wypadku w krótkim czasie na miejscu pojawiła się karetka pogotowia. Ciężko poszkodowaną kobietę, która według relacji świadków została wciągnięta pod ciężarówkę, zabrano do szpitala. Niestety, lekarze nie byli w stanie jej uratować i zmarła jeszcze w drodze. Jednak zdołali wydobyć z łona matki dziecko. Choć znajdowało się w ciężkim stanie zdołano przywrócić krążenie. Jeszcze tego samego dnia dziecko zostało przewiezione do specjalistycznego szpitala w Poznaniu. Wszystko na nic. Po niedługim czasie lekarze musieli uznać, że batalia o życie została przegrana.

Kluczowe pytanie
Kluczowe, choć tylko dla wyjaśnienia tego, po czyjej stronie leży wina, to kwestia tego, jakie światła paliły się w momencie wypadku. Stąd też powtarzany nieustannie komunikat policji, która poszukuje świadków. Póki co zeznania są sprzeczne. Ojciec ofiary utrzymuje, że przechodzili na zielonym świetle, kierowca ciężarówki, że przechodzili na czerwonym.
- Ciężarówka stała przed przejściem na czerwonym świetle. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że kierowca miał zielone światło. Musimy ustalić czy sygnalizacja działała prawidłowo. Wszystko wskazuje, że poszkodowani wchodzili na przejście. Zostali potrąceni lewym przednim narożem samochodu, co by świadczyło, że przechodzili przez jezdnię – mówił dzień po wypadku śremski prokurator rejonowy, Jarosław Żak.
Współczują i komentują
Internetowe informacje o tragedii jakie ukazały się wkrótce po zdarzeniu opatrywane są dziesiątkami komentarzy. Jedni obwiniają kierowcę, inni doszukują się winy pieszych. Wszyscy są porażeni tragedią i współczują.
- Zastanawiałem się bardzo nad tym wypadkiem słyszałem głuche uderzenie i krzyk tej kobiety. Ja w tym miejscu i o tej godzinie nie mam zielonego pojęcia jaki kolor jest na sygnalizacji świetlnej światła – pisze jeden z internautów.
- Nie wierzę, że kierowca ciężarówki jechał na zielonym. Mówił, że ruszał z czerwonego na zielone a zobaczcie gdzie się zatrzymał (ślady hamowania: dowód nr 7., ślady krwi: dowód nr. 5). Jakby ruszał, to by nie zatrzymał się po uderzeniu tak daleko za pasami – dodaje inny.
Kolejny, nie jedyny, zadaje pytania jakie często cisną się na usta kiedy stajemy w obliczu czegoś, z czym nie potrafimy sobie poradzić. - Boże...czy Ty w ogóle istniejesz?. Czy anioł stróż grał w tym czasie w pasjansa? Katolicy, wierni itd...wytłumaczcie mi tą wole Bożą, bo mnie szlag trafia – pisze.
W każdej chwili do niezliczonych przejść zbliżają się tysiące ludzi i nadjeżdżają setki samochodów. Dlatego uważajmy, bądźmy ostrożni i przezorni, by nie dochodziło do tego co nie musi się wydarzyć, bo przecież nikt tego nie chce i nikt nie zamierza do tego doprowadzić.


Komentarze (0)
Portal Regionalny iśrem.pl nie odpowiada za treść komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania komentarzy, które ewidentnie naruszają prawo.
Dodaj komentarz
podpis
(Jeśli się nie podpiszesz, post zostanie podpisany Twoim adresem IP.)
treść

Zdjęcia od Was

Copyright © 2006-2010 Portal regionalny iśrem.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.